Odkąd zaczęłam robić curry, prawie co tydzień podaję je na obiad. Jest sycące, rozgrzewające, a jego przygotowanie zajmuje w sumie tyle czasu co ugotowanie ryżu. Uwielbiam orientalną kuchnię i cieszę się, że niewielkim nakładem pracy mogę wyczarować coś tak pysznego. Lubię chodzić do restauracji i testować, ale nic nie przynosi większej satysfakcji niż wspaniały obiad, który zrobiłeś własnymi rękami. Curry zawsze przygotowuję trochę inaczej. Dodaję inne składniki, bawię się poziomem ostrości. Dziś przedstawiam Wam podstawową wersję, taką, którą robiłam za pierwszym razem.

Składniki:

  • brokuł,
  • 2 papryki,
  • kostka tofu naturalnego (ja używam Polsoja 180g),
  • 2 średnie cebule,
  • 250g mleczka kokosowego,
  • 3 łyżki curry,
  • 2 łyżki kurkumy,
  • 1 łyżeczka imbiru,
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne (możecie dodać więcej lub mniej, sami regulujecie poziom ostrości),
  • 0,5 łyżeczki soli

W szerokim garnku rozgrzewamy olej i wrzucamy pokrojoną cebulę. Kiedy się zeszkli dodajemy do niej również pokrojoną paprykę i smażymy razem na średnim ogniu. Do towarzystwa dorzucamy rozdrobnionego brokuła i zalewamy wodą tak, by składniki były nią przykryte. Chwilę gotujemy pod przykryciem by wydobyć smak warzyw i uzyskać z nich lekki bulion. Następnie dodajemy mleczko kokosowe oraz wszystkie przyprawy, mieszamy i gotujemy dalej na wolnym ogniu. Kiedy brokuł zmięknie dodajemy pokrojone w kostkę tofu i gotujemy jeszcze chwilkę. Całość podajemy z ryżem.

Smacznego!

2 thoughts on “Rozgrzewające curry!”

  1. Ja ostatnio też umieściłam na swoim blogu przepis na curry, ale w wersji japońskiej. Twój przepis jest całkiem inny, wydaje się łatwiejszy i mniej kaloryczny:). Uwielbiam wszelkie odmiany curry i chętnie spróbuję Twojej wersji.

    1. Ja też uwielbiam curry i mogłabym jeść je codziennie, więc na pewno zajrzę też do Ciebie i wykorzystam Twój przepis 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.