Po tłustych Świętach i męczącym dla wątroby Sylwestrze przyszedł czas na detoks w postaci lekkiej, warzywnej zupy, którą znają wszyscy. Idealna na odtrucie i na rozgrzanie w zimowy wieczór. Zapraszam po kolejny przepis 🙂

Przez jakiś czas nie lubiłam rosołu. Nie jadłam go, albo jadłam, bo po prostu był. Tak naprawdę doceniłam go, kiedy wyprowadziłam się z domu i dopadła mnie pierwsza grypa. Wiedziałam, że nic mnie tak nie postawi mnie na nogi jak gorący, domowy rosół mojej mamy. No, ale rodzinny dom był daleko, mama z resztą też, więc sama musiałam go przygotować i wyszedł naprawdę pyszny. Od razu poczułam się lepiej. Nic tak bardzo nie stawia na nogi jak miska ciepłej zupy.
Teraz rosół kojarzy mi się nie tylko z domem rodzinnym, ale również z górami. W zeszłym miesiącu pierwszy raz wybraliśmy się do Zakopanego, gdzie znaleźliśmy Bar Górski- mały, przytulny lokal, w którym większość stanowiły potrawy wegetariańskie. Najlepsze było to, że za małą cenę dostawało się naprawdę duże porcje. Chodziliśmy tam codziennie, głównie ze względu na rosół. Był pyszny, aromatyczny i idealnie pasował do górskiego klimatu, gdzie pogoda zmienia się dosłownie co chwilę.

Dziś przychodzę do Was z przepisem na rosół, ale ze względu na zmianę mojej diety będzie to rosół wegetariański.

Podstawą rosołu są oczywiście świeże warzywa. By wydobyć z nich jak najwięcej smaku po wrzuceniu ich do garnka, zalewam je kilkoma łyżkami oleju i podsmażam, aż się zarumienią. Zupa będzie bardziej mętna i ciemniejsza. Następnie zmniejszam gaz i powoli zalewam całość zimną wodą, by wraz z jej podgrzewaniem warzywa oddały jeszcze więcej smaku.
Jak zastąpić mięso w rosole, które dodaje aromatu całości? Nic prostszego, wystarczy sos sojowy. Rosół nabierze subtelnego, wędzonego posmaku i lekko brązowej barwy. Warto też zadbać o świeże zioła – lubczyk i natkę pietruszki. W ostateczności można zastąpić je suszonymi. A skoro jesteśmy już przy suszonych składnikach to polecam dorzucić kilka suszonych śliwek lub morel, które dodadzą lekko słodkawego aromatu.

Na duży garnek rosołu potrzeba:

  • trzy duże marchewki,
  • seler,
  • por,
  • jedna cebula,
  • natka pietruszki,
  • lubczyk,
  • dwie łyżki oleju,
  • trzy łyżki sosu sojowego,
  • trzy liście laurowe,
  • dwie kulki ziela angielskiego,
  • kilka suszonych śliwek lub morel,
  • sól i pieprz (według uznania)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.