Nie powinno się oceniać książki po okładce, ale powiedzmy sobie szczerze: Po większość książek sięgamy skuszeni okładką i wydawcy za wszelką cenę próbują się wkupić w nasze łaski i zadbać o jakość naszych estetycznych doznań. Moi drodzy, tu moje wymagania zostały spełnione. Moje serduszko się rozpłynęło z radości, zobaczywszy oprawę graficzną tej książki. A co w środku?

No nie tylko Pan Kot…
W środku również dla mnie bardzo przyjemnie, bo książka jest pouczająca, a jednocześnie zabawna. „Pypcie na języku” to zbiór felietonów autora, które obrazują nasze podejście do języka polskiego, używania go na co dzień w często dość nieumiejętny sposób. Tytułowe pypcie to dla Rusinka po prostu błędy, które nas uwierają, rażą w oczy i ranią w uszy. Myślę, że pozycja będzie ciekawa nie tylko dla polonisty, ale i dla zwykłego Kowalskiego, który ma ochotę na odrobinę humoru, ale takiego, z którego da się wycisnąć coś więcej. Sama, większość tej książki przeczytałam wracając lub jadąc do pracy, więc jest to dość prosta książka i czytanie jej dla relaksu to sama przyjemność. Historie o gafach w telewizji śniadaniowej, nadużywaniu zdrobnień czy nieodmienianiu nazwisk to tylko cząstka tego, co możemy tam znaleźć. Miło jest, kiedy ktoś podchodzi do naszych językowych przewinień w sposób lekki i z humorem. Myślę, że wszyscy mamy dosyć nadętych znawców języka, którzy czują się urażeni nawet najmniejszym błędem. Potrzeba nam ludzi, którzy będą dbać o piękno i poprawność naszego języka, ale z pewnym dystansem i lekkim przymrużeniem oka.
Felietony byłego sekretarza Wisławy Szymborskiej były publikowane w dodatku krakowskim do Gazety Wyborczej w latach 2013 – 2016. Jak miło, że zostały zebrane razem, a Jacek Gawłowski zadbał zarówno o okładkę, jak i ilustracje, które wzbogaciły całość.

Cieszy mnie niemiernie, gdy książka nie tylko ładnie wygląda na półce, ale i z zewnątrz zerka z niej coś pozytywnego. Polecam tę pozycję wszystkim zapracowanym – lekka, łatwa i przyjemna, a co najważniejsze – mądra! Krótkie historyjki z życia codziennego ubarwione ciekawymi anegdotami i niebanalnym humorem. To powinno znaleźć się na naszych półkach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.